Albert Voorn o treningu

Smutne, ale niestety prawdziwe, nie tylko w skokach przez przeszkody.

Pokusiłam się o bardzo, bardzo amatorskie tłumaczenie wybranych fragmentów wypowiedzi trenera, myślę, że nie wypaczyłam ich sensu:
“To, co zauważyłem, zwłaszcza wśród młodych dziewczyn, to bardzo dużo złości, one bardzo złoszczą się na swoje konie. Zadaję im pytanie – czy ty w ogóle lubisz to, co robisz? Czy twój koń jest dla ciebie partnerem, przyjacielem? Mogę zrozumieć, że ktoś jest bardzo ambitny, ja też byłem ambitny jak byłem młody. Ale to smutne, kiedy nie wiemy, co robimy lub popełniamy jeździeckie błędy, a te dziewczyny zawsze winią za to konia, ktoś musi to kontrolować. Widziałem dużo złości, za dużo złości, od dawna nie widziałem tyle złości w młodych kobietach.
Wszystko, co robimy w sporcie jeździeckim, rozchodzi się o pieniądze. Ludzie wciąż zapominają, że używają / nadużywają żywego zwierzęcia dla naszej własnej przyjemności. Ponieważ ludzie się nie kontrolują – związki jeździeckie powinny to kontrolować. Najważniejsze w skokach przez przeszkody jest to, czy potrafimy jechać w prawo, w lewo, szybciej, wolniej – ludzie nawet tego nie potrafią. Oni nie potrafią nawet pojechać prawidłowego koła. I chcą skakać przez przeszkody. To jest największy problem. Ale ponieważ nie ma żadnych zasad, ludzie mogą robić co tylko zechcą, jeżdżą na zawody kiedy tylko chcą. My, trenerzy, musząc zarabiać na życie, często musimy dogadzać klientowi. Trenujemy ludzi, którzy mają trochę więcej pieniędzy i mają zero szacunku do trenera. Zamiast pytać trenera, co będzie najlepiej dzisiaj zrobić, mówią nam co chcą dzisiaj robić. Ludzie, którzy nie szanują swoich koni, chcą skakać przez przeszkody. To powinno być zabronione. Zawsze, jeżeli chodzi o pieniądze, ludzie zapominają, co to jest logika, co to są zasady. A jedynym, który na tym cierpi, jest koń. Jeżeli chodzi o pieniądze – dobro konia się nie liczy. Zawsze mnie to szalenie denerwuje.
Czy to może się zmienić? Uważam, że nie. Ludzie nie chcą się uczyć. To zawsze trwa dla nich zbyt długo. Wystarczy popatrzeć na mistrzostwa juniorów, młodych jeźdźców – wściekłość rodziców, obsesja, że ich dzieci nie mogą popełniać więcej błędów, wielka presja, żeby jak najszybciej przejść do wyższego poziomu, najczęściej zdecydowanie za szybko i za wcześnie. To jedyna dyscyplina sportowa, gdzie możesz nie mieć pojęcia, o czym rozmawiasz i wygrywać konkursy. To jedyny sport, gdzie amator może być profesjonalistą. Tak długo, dopóki koń toleruje tortury, przez które musi przechodzić i wygrywa zawody dając jeźdźcowi to, czego chce. Konie mają zdolność do akceptowania bardzo wielu rzeczy, których nie powinny akceptować. I dlatego w jeździectwie stało się tak, jak się stało. Jedyną pozytywną stroną tego sportu jest to, że dużo ludzi chce go uprawiać. Ale co z tego, skoro 40 letnia osoba, która nigdy nie jeździła konno, kupuje drogiego konia i wygrywa zawody. Pozytywną rzeczą jest to, że ludzie chcą się uczyć. Ale czy naprawdę chcą? Niektórzy tak, ale generalnie? Nie chcę wypowiadać się tak negatywnie, ale też nie mam zbyt wielu powodów wypowiadać się pozytywnie. To przez to moje zadowolenie z wykonywanej pracy staje się coraz mniejsze. Jestem zawsze szczęśliwy mogąc przekazywać wiedzą, którą mam, żeby poprawić dobrostan koni i żeby jeździec miał większa wiedzę, aby polepszać dobrostan swoich koni. “

Dodaj komentarz

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

I agree to these terms.

Close Menu