Czujesz, że trening będzie nieudany? Jedź w teren!

Czujesz, że trening będzie nieudany? Jedź w teren!

Dzisiaj miałam w planie wsiąść rano tylko na jednego konia, ponieważ od godz. 10:00 miałam już treningi z podopiecznymi. Rusłan to koń, który wymaga pracy absolutnie codziennie, a najlepiej 2 razy dziennie (choć również opcja 10 razy dziennie by mu nie zaszkodziła ). Rano wstałam, ucieszyłam się z pięknego słońca , zaparzyłam koniom ziółka , uszykowałam nowe bananowe smaczki (od wielu lat mam zwyczaj zawsze razem z wędzidłem dawać koniom cukierka – polecam!) i świeżo wypastowane buty. Godzinę później, wiosennie ubrana, poszłam siodłać, aby stwierdzić, że po słoneczku zostało smutne wspomnienie, w dodatku wieje nieciekawy wiatr , a koń znów jest niespokojny i kłusuje po boksie . Przypomniałam sobie wczorajszy nieudany trening (niestety, wciąż jeszcze ok. raz na tydzień zdarza się nam trening jak z horroru ) i tu opuścił mnie cały poranny entuzjazm sprzed godziny. Postanowiłam, że dziś nie wsiadam, tylko lonżuję. I była to najlepsza decyzja dzisiejszego dnia – koń chodził na lonży ZA*EBIŚCIE!!!, dawno tak dobrze nie pracował, luźny, skupiony że aż miło, prawie wszystkie przejścia, dodania, skrócenia robił perfekcyjnie OCZYWIŚCIE nie miałam przy sobie telefonu, żeby nagrać film – chyba wreszcie kupię sobie pokrowiec na telefon na ramię.
Jaki z tego morał? Czujesz się źle, Twój koń czuje się źle – nie wsiadaj, jedź w teren lub wylonżuj, sto razy więcej zyska na tym proces szkoleniowy, niż na siłę wsiadać i tłuc elementy, które wychodzą coraz gorzej, zostawiając negatywne wspomnienia do następnego dnia. Morał niby oczywisty i stary jak świat, jednak zdarza mi się jeździć na treningi do innych stajni, widzieć, jak ktoś właśnie się z kimś pokłócił, po czym wsiadł na konia i ……. resztę można sobie wyobrazić.
No nic, życzę Wam równie udanego dnia

Dodaj komentarz

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

I agree to these terms.

Close Menu