Fryzia z Krainy Fryzów :D

Ale jaja! Przedwczoraj przyszła do zajeżdżenia młodziutka klacz fryzyjska. U mnie konie są w tej chwili całą dobę na dworze, a ponieważ nowa koleżanka przyjechała w nocy, trzeba było zostawić jej jakiegoś konia do towarzystwa w boksie. Padło na Mambę, bo i tak późno skończyła tego dnia trening. No to fryzica zajeżdża, widzi tą Mambę i oczom własnym nie wierzy, że istnieją na tym świecie białe konie 😱. No tak, przyjechała z hodowli koni fryzyjskich. Tam wszyscy byli czarni. Pół godziny namawialiśmy ją, żeby jednak zechciała wysiąść z koniowozu. Biedula całą noc pewnie nie spała myśląc, że w boksie obok mieszka duch 👻 A to nie koniec wrażeń, następnego dnia wychodzi na padok, a tam, o zgrozo! dwa izabelowate, kasztan, myszaty, tarantowaty….. 😮😱. Chyba dostała czegoś w rodzaju oczopląsu. A na to wszystko odzywa się kto? Oczywiście nasz osioł, który nawet umarłego wystraszy, a co dopiero biednego fryza z krainy fryzów 😶.
No nic, lekkiego początku biedaczyna nie miała, ale jakby nie było, jej życie wraz z przyjazdem do nas nabrało trochę barw 🎨🤣

Dodaj komentarz

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

I agree to these terms.

Close Menu