Hetman vel Kulek

Hetman vel Kulek

Hetman vel Kulek (kulek = rodzaj męski od: kulka – przyp.red.).
Jakoś tuż przed wakacjami, otrzymałam mejla, dość oficjalnie napisanego 😉 , z zaptaniem o trening konia. Mejl jakich wiele, na tym etapie nic nie zapowiadało takiej zajefajnej przygody pod tytułem: Hetman 😀 <3
Uzyskawszy informację, gdzie mniej więcej leży główny problem właścicielki, uznałam, że najpierw przyjadę delikwenta obejrzeć w jego rodzimej stajni, z zastrzeżeniem, że chciałabym zobaczyć dotychczasową pracę z koniem od samego początku, czyli od momentu przyprowadzenia konia do czyszczenia. Dotarłam na miejsce o umówionej porze, a oczom moim ukazał się słodko-zatrważający obrazek. Słodko: prześliczny, jasno-myszaty kuc, mieszanka kn i sp, z piękną odmianą na głowie i 2 białymy skarpetkami, cały piękny i zalotny. Zatrważający: podczas czyszczenia – totalne ADHD, przysięgam, 3 sekund to to nie ustało bez kręcenia się, przestępowania z nogi na nogę, brania wszystkiego w zęby, prób podgryzania właścicielki. Obserwowałam sobie ten proces z lekkiej oddali, nie nawiązując żadnej interakcji ani z koniem, ani z właścicielką, z zupełnie neutranym nastawieniem do sytuacji. Wisienką na torcie było, jak osiodłani i gotowi do jazdy przeszli obok mnie, a Kulek, bez żadnego powodu, wierzgnął ze złością zadnią nogą w moim kierunku :O

Ciąg dalszy, czyli jak wyglądała jazda, być może opiszę za zgodą włacieielki w osobnym poście 😉


Na filmiku – osiodłany Hetman przywiązany “do powietrza”, spokojnie czeka, aż pójdzie do swej codziennej pracy. Filmik nakręcony niedawno, jednak już po kilku tygodniach od przyjazdu w trening, tak właśnie się zachowywał.
Wiele koni, które do mnie przychodzą, wymaga nauki dobrych manier. Pamiętajmy, że nasza relacja z koniem rozpoczyna się już w momencie, kiedy pojawiamy się w jego przestrzeni z kantarem i uwiązem w celu przyprowadzenia go do czyszczenia i siodłania. Jeżeli tutaj mamy problemy – na bank pojawią się one pod siodłem / na lonży.
Często się zdarza, że właściciel troszkę swojego konia rozpieszcza, pozwala mu na to czy owo. Ja, pracując codziennie z 5-6 końmi, zwyczajnie nie mogę sobie na taką zabawę pozwolić.
Dalsze perypetie Kulka będziecie mogli śledzić w kolejnych postach 🙂

Dodaj komentarz

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

I agree to these terms.

Close Menu