Jak prawidłowo trzymać bat ujeżdżeniowy

Jak prawidłowo trzymać bat ujeżdżeniowy

Wpis o trzymaniu bata ujeżdżeniowego został umieszczony w dziale „Dosiad”, ponieważ w tekście zajmujemy się ułożeniem dłoni, nadgarstka i całej ręki w związku z trzymaniem w niej bata. Używanie bata do komunikacji z koniem jest opisane w osobnym poście.

Bywając w różnych stajniach, chcąc nie chcąc obserwuję jeźdźców, którzy nieprawidłowo trzymają bat ujeżdżeniowy, postanowiłam więc podzielić się swoimi spostrzeżeniami.

Zacznijmy od tego, że bata ujeżdżeniowego, w przeciwieństwie do np. palcata skokowego, używamy najczęściej tuż za łydką. Bata, jak każdej pomocy, która ma skorygować

  • reakcję konia na pomoc ją poprzedzającą (w tym przypadku najczęściej łydkę)
  • określone zachowanie konia (np. samowolną zmianę tempa na niższe),

aby jego użycie miało jakikolwiek sens, należy użyć NATYCHMIAST po braku reakcji na pomoc / danym zachowaniu konia. Aby natomiast umożliwić sobie to natychmiastowe użycie bata, należy trzymać go przez cały czas „w pogotowiu”, a więc kilka centymetrów od miejsca, w którym przyjdzie nam go użyć. Im bowiem dłuższą drogę musi przemierzyć bat, zanim spotka się z docelowym miejscem użycia, tym więcej cennych sekund mija od momentu, w którym zamierzaliśmy go użyć. Należy zdać sobie sprawę, że dla nas powiedzmy 2 sekundy to bardzo mało, dla konia natomiast jest to „cała wieczność”, którą w dodatku chętnie wykorzysta do zignorowania naszej pomocy!

Bat powinien leżeć na udzie, mniej więcej w połowie jego długości, skierowany po skosie w dół i do tyłu i kończyć się za łydką jeźdźca:

 

Bat trzymamy zamkniętą dłonią za rączkę:

(są osoby, które trzymają bat dosłownie za samą końcówkę – taki uchwyt raczej nie jest zbyt stabilny, są też jeźdźcy, którzy trzymają bat gdzieś pomiędzy rączką a samym batem, skracając tym samym o ok. 10 cm długość swojego bata!).

Nie polecam przekładania przez dłoń pętelki zapobiegającej upuszczeniu bata – w razie upadku bat przytwierdzony do naszego nadgarstka mógłby wyrządzić nam krzywdę. Zamiast tego można powiesić bat za pomocą tej pętelki na kciuku:

Długość bata zależeć może od wielkości konia, jego wrażliwości a także „gabarytów” jeźdźca (np. osobie o masywnych udach raczej może być  trudno sprawnie używać bata o długości 110 cm). Standardowo dla dorosłej osoby bat o długości 120 cm powinien spełniać swoją rolę (dzieci na kucach – 100 cm).

Warto również zwrócić uwagę na giętkość bata – wiele osób używa bata zbyt elastycznego, który w połączeniu z niestabilną ręką / „turbulencjami dosiadowymi” 😉 – niejako używa się sam chłoszcząc konia bez świadomości o tym jeźdźca! Często również sam odgłos wydawany przez zbyt elastyczny bat może konia płoszyć, powodować ucieczkę itd. Zdecydowanie, na początek nauki jazdy z batem ujeżdżeniowym,  warto wybrać bat sztywniejszy, który wyeliminuje atrakcje opisane powyżej.

Jeżdżąc na wielu koniach, warto mieć kilka różnych batów, różnej długości, giętkości itd. Oto moja „kolekcja” 😉 :

 

Poniżej przegląd najczęściej zaobserwowanych przeze mnie sposobów trzymania bata:

Zdj. 1 – prawidłowe trzymanie bata + prawidłowa pozycja nadgarstka i łokcia

Zdj. 2 – bat trzymany na łopatce konia + załamany nadgarstek + odstawiony w bok łokieć. Z tej pozycji użycie bata za łydką zajmie jeźdźcowi „całą wieczność” i spowoduje ruch całej ręki!

Zdj. 3 – bat odstawiony na zewnątrz + położony nadgarstek + odstawiony łokieć – tym batem szuramy po bandzie hali i wybijamy oko koniowi, który nas mija (lub stojącemu na ziemi trenerowi)

Zdj. 4 – bat skierowany w ogon + zablokowany nadgarstek + wyprostowany łokieć – często jest to nieuświadomiona pozycja ręki i dłoni jeźdźców, którzy usiłują ściągnąć koniowi głowę w dół. Uwaga, może to być także świadome używanie bata na zadzie od góry, w celu jego mocniejszego obniżenia, np. w elementach wymagających dużego zebrania (piaff, pasaż), wtedy takie trzymanie bata nie jest błędem.

Sama technika używania bata ujeżdżeniowego jest nie lada sztuką: wykonać ruch samym nadgarstkiem, bez poluzowania kontaktu i nagłego szarpnięcia za wodze. Szczerze mówiąc – przerażające jest to, ilu ludzi jeździ i używa bata ujeżdżeniowego (np. w szkółkach jeździeckich, ale nie tylko) kompletnie nie rozumiejąc ani istoty jego działania, ani nawet samego mechanizmu jego użycia! U nas mamy specjalnego sztucznego konia, z siodłem, czaprakiem i wodzami, na którego osoba nie umiejąca zrobić tego prawidłowo, może wsiąść i poćwiczyć nie krzywdząc konia.

I na koniec – w której ręce trzymamy bat i dlaczego zwykle w wewnętrznej?

  • zwykle aktywizujemy wewnętrzną tylną nogę konia
  • często konie chętniej zginają się w stronę, po której mamy bat
  • żeby nie szurać nim po bandzie hali

Kiedy pomocne może być trzymanie bata w zewnętrznej ręce?

  • kiedy koń „dryfuje” nam na zewnątrz pomijając nasze zewnętrzne pomoce
  • np. podczas nauki trwawersu, piruetu itd.

Kwestie związane z samym używaniem bata (kiedy, jak i po co) – zostały omówione w osobnym wpisie.

 

Dodaj komentarz

Close Menu