„Kaczy kuper” – przypadłość nie tylko kacza

„Kaczy kuper” – przypadłość nie tylko kacza

W tym wpisie chciałabym przybliżyć kwestię prawidłowego i nieprawidłowego ułożenia miednicy w siodle.

Znam wielu jeźdźców, jeżdżących wiele lat, którzy nigdy nie zastanawiali się nad tą częścią swojego ciała, jej funkcją i budową, tak więc na początek odrobina anatomii:

Miednica składa się z kości miednicznych (2 kości biodrowe, 2 kości łonowe i 2 kości kulszowe), tworzących kostną „obręcz”, połączonych od tyłu z kością krzyżową (czyli fragmentem kręgosłupa), a od przodu spojeniem łonowym. Połączenie miednicy i kości udowej natomiast tworzy staw biodrowy.  Najważniejsze zadania miednicy to po pierwsze przeniesienie ciężaru górnej ciała na nogi, a po drugie – stanowi ochronę dla narządów znajdujących się w jej wnętrzu.

Warto wspomnieć, że miednica kobiety jest szersza i niższa, niż miednica mężczyzny (co może mieć dodatni wpływ na równowagę  np. w siodle).

Poniższe rysunki przedstawiają schemat budowy miednicy – widok od przodu oraz z lekkiego ukosa. Zaznaczone na czerwono punkty to wyrostki kulszowe, o których szczególnie będzie mowa w tym artykule:

                      

 

 

 

 

Poniżej natomiast prawidłowe ułożenie miednicy w siodle:

 

oraz porównanie miednicy ułożonej prawidłowo (rys. 1), pochylonej do przodu (rys. 2) oraz pochylonej do tyłu (rys. 3):

 

Zwróć uwagę, że w pozycji prawidłowej wyrostki kulszowe są skierowane pionowo w dół.

I to samo na zdjęciach (prawidłowo – zdj.1, miednica pochylona w przód – zdj.2, miednica pochylona w tył – zdj.3):

Uwaga! Na nieprawidłową pozycję miednicy może mieć wpływ źle zbudowane / wyważone / wyjeżdżone siodło!

Najczęstszym błędem spotykanym głównie u amazonek, jest miednica pochylona do przodu, w efekcie czego powstaje przeprost pleców, a wyrostki kulszowe są skierowane do tyłu, zamiast pionowo w dół. Jeździec robi tzw. „kaczy kuper” (rys.2, zdj.2).  Negatywnych konsekwencji takiego rodzaju dosiadu jest bardzo  wiele, tym bardziej dziwi fakt nie zwracania uwagi na ten aspekt w szkółkach jeździeckich, wymienię choćby:

– brak możliwości oddziaływania na konia poprzez nacisk wyrostków kulszowych na siodło / grzbiet konia, gdyż w takim ułożeniu miednicy koń tych wyrostków nie czuje (będzie o tym jeszcze mowa w dalszej części artykułu)

– kompletnie nieprawidłowy i szkodliwy rozkład sił na poszczególne kręgi oraz krążki międzykręgowe (tzw. dyski), głównie w części lędźwiowej kręgosłupa, ale również w pozostałych jego odcinkach, zwłaszcza w kłusie ćwiczebnym i galopie w pełnym siadzie

– brak możliwości prawidłowej pracy mięśni brzucha, które w tej pozycji są nienaturalnie rozciągnięte

– brak możliwości prawidłowej pracy mięśni pleców (głównie mięsień najdłuższy grzbietu), które w tej pozycji są nienaturalnie skrócone i napięte

– kompletnie nieprawidłowe oddziaływanie miednicą w kłusie ćwiczebnym i w galopie w pełnym siadzie – zamiast „wypychać” konia spod siebie do przodu, jeździec zwykle wypycha go do tyłu!

– szereg dalszych nieprawidłowości w ułożeniu w siodle pozostałych części ciała (nóg, pleców, ramion) i niepotrzebne ich usztywnienia w trakcie jazdy i bóle po jeździe.

Taki rodzaj dosiadu przyjmują często w siodle kobiety / dziewczyny. Wynika to być może z faktu, że od dzieciństwa w dobrej wierze mówiono nam  „kochanie, wyprostu się!” – no to się prostowałyśmy, a na to, że nie był to wyprost, tylko przeprost,  często już nie zwracano uwagi. Dalej, stawiając pierwsze kroki w szkółce jeździeckiej, albo nikt nie zwracał uwagi na nasze plecy, albo instruktor kazał się wyprostować, na co amazonka dzielnie przeprostowywała plecy robiąc tzw. kaczy kuper i co gorsza – utrwalała sobie tę pozycję jako prawidłową.  A im dłużej w tej szkółce jeździła – tym trudniej potem było jej się nauczyć prawidłowej pozycji w siodle.

Pozycja miednicy przedstawiona na rys.3 / zdj.3 wynika najczęściej z braku prawidłowego oparcia w strzemionach i zgarbionych pleców – temat zostanie opisany szerzej w osobnym artykule.

Kilka ćwiczeń / wskazówek:

1) Usiądź w siodle normalnie, „po swojemu”. Następnie podnieś kolana tak, żeby się „spotkały” nad przednim łękiem siodła (patrz zdjęcie poniżej). A teraz powoli spróbuj opuścić uda tak, żeby nie zmienić położenia miednicy. I jak się czujesz? W miarę dobrze, czy strasznie nienaturalnie? Jeżeli to drugie, to najprawdopodobniej masz zwyczaj jeżdżenia z „kaczym kuprem”.

2) Usiądź na twardym krześle lub ławce, podłóż dłonie pod pośladki w sposób wskazany na zdjęciu poniżej. Usiądź idealnie prosto. Powinnaś wyraźnie poczuć wyrostki kulszowe „wbijające” się w twoje dłonie. A teraz zrób „kaczy kuper” i zobacz, że w tej pozycji nie czujesz wyrostków kulszowych. I na koniec  – pochyl miednicę w tył (zgarb plecy na całej ich długości) – w tej pozycji również zobaczysz, że nie da się wyczuć wyrostków kulszowych.  I teraz zadaj sobie pytanie – jak koń ma reagować na sygnały, które chcesz mu wydać za pomocą „kości kulszowych”, skoro nie ma szans ich na swoim grzbiecie poczuć?

 

3) Jak mam sprawdzić, czy moja miednica ułożona jest prawidłowo?

– krzywizna kręgosłupa w odcinku lędźwiowym nie może być zbyt duża (patrz zdjęcie poniżej)

– patrząc na twój dosiad nie powinno się odnosić wrażenia, że brzuch jest najbardziej wysuniętą do przodu częścią twojego siała

– w kłusie ćwiczebnym i w galopie w pełnym siadzie powinnaś mieć wrażenie,  że lekko „wypychasz” konia wprzód. Jeżeli masz przeprostowane plecy – raczej  wypychasz go w tył.

Najlepiej jednak poprosić o konsultację dobrego trenera czy instruktora, takiego, który dobrze zna ten temat, potrafi odróżnić naturalną krzywiznę kręgosłupa od przeprostu pleców, a także – co bardzo ważne!- naturalną okrągłą budowę pośladków u kobiet od pochylonej w przód miednicy – dobry/doświadczony trener ma w oczach „rentgena” i potrafi zobaczyć miednicę i kręgosłup pośród okolicznych tkanek miękkich 😉 (w razie braku takiego trenera w twojej okolicy – zapraszam do siebie na konsultacje dosiadowe  🙂 ).

Praca nad skorygowaniem raz utrwalonej nieprawidłowej pozycji miednicy w siodle jest długa i żmudna, ale – jak wszystko, kiedy się bardzo chce – nie jest niemożliwa. Jeżeli odkryłaś, że ty również masz taki dosiad – czym prędzej go skoryguj, w trosce o swoje plecy i grzbiet twojego konia! Powodzenia! 🙂

Dodaj komentarz

Close Menu