Przygotowanie do pierwszych zawodów

Przygotowanie do pierwszych zawodów.

Każdy, kto ma już doświadczenie startowe wie, że gdyby wszyscy zawodnicy pokazywali na zawodach pełnię umiejętności swoich i konia, to średnie wyniki byłyby zapewne o ok. 5 – 10%  wyższe.  Rzeczywistość  jednak jest trochę inna – stres, tak u konia, jak u jeźdźca, robią swoje.

Poniżej krótki poradnik jak przygotować się do pierwszych w życiu zawodów:

1.  Pierwsze kilka wyjazdów traktujemy treningowo, to znaczy nie jedziemy bić się o puchar, tylko zapoznać siebie i konia z atmosferą zawodów, uczyć się panować nad stresem, przekonać się,  na ile reakcje konia na pomoce w warunkach wyjazdu odbiegają od tych, do jakich przywykliśmy na treningach w domu.  Najprawdopodobniej nie uda się uniknąć błędów i nieporozumień na czworoboku. O wiele lepiej  jednak być mile zaskoczonym zajęciem wysokiego miejsca, niż jechać z przekonaniem, że wygramy i się srodze rozczarować.

2.  Z pierwszych wyjazdów zawsze wyciągaj wnioski, analizuj je (najlepiej z trenerem) , aby przygotować “strategię działania” na kolejne zawody – plan na rozgrzewkę i sam start.

3. KONIECZNIE naucz się programu “na blachę”. Z doświadczenia zarówno swojego, jak kilkanaście lat temu sama zaczynałam starty, jak i moich podopiecznych wiem, że wiele startów musimy mieć za sobą, zanim będziemy w warunkach stresu potrafili w pełni skupić się na sobie, koniu i swojej relacji z nim, zamiast (w mniejszym lub większym popłochu) stale zastanawiać się, dokąd dalej jechać.

Jak uczyć się programu? Na pewno nie powtarzając go codziennie na koniu po kilka razy na jednym treningu – nie ma nic gorszego niż koń, który nauczył się trasy lepiej, niż jeździec i zaczyna wyprzedzać pomoce. Szczególnie zatrzymania na linii środkowej nie polecam ćwiczyć kilka razy pod rząd akurat w X, tylko zmieniać litery. W mojej pracy dość dobrze sprawdza się rysowanie, nawet kilkukrotne, programu na kartce papieru, a także wielokrotne wizualizowanie sobie całego przejazdu, w możliwie rzeczywistym czasie – częstym problemem jest to, że “przejechanie programu” pisakiem na kartce trwa 20 sekund, podczas gdy sam przejazd trwa 4 minuty, czyli ogrom czasu i okazji, żeby zapomnieć, co dalej.

W ostateczności, o wiele, wiele lepiej, aby ktoś czytał Ci program, abyś mógł w pełni skupić się na koniu i pomocach. Moim zdaniem nie jest to żaden wstyd, aczkolwiek faktycznie  mało osób korzysta z takiej pomocy.

4. Spakuj się na zawody dzień wcześniej! Nie zliczę, ile razy zapomniałam zabrać na zawody bata, rękawiczek, skośnika, termosu, a nawet – uwaga, uwaga – ogłowia, a raz nawet oficerek! Kiedy tylko mam wystarczającą ilość czasu, staram się w przeddzień zawodów mieć wypucowanego, zaplecionego konia oraz wyczyszczony, spakowany do auta sprzęt. Wtedy śpię spokojnie i czuję sie przygotowana do zawodów 🙂

5. Rozważ, na ile obecność dużego grona znajomych / rodziny jest Ci na pierwszych zawodach faktycznie potrzebna. Jeżeli będą Cię wspierać i dodawać otuchy – jak najbardziej ich towarzystwo może być  wskazane.  Jeżeli natomiast mają Cię rozpraszać czy peszyć – chyba lepiej ograniczyć liczebność fanklubu, zwłaszcza na pierwszych w życiu zawodach, kiedy wszystko jest powodem do stresu.

6. Nie stresuj się, nie przejmuj się – każdy kiedyś zaczynał i popełniał błędy – gdybyśmy na zawodach mieli samych mistrzów świata, to rozgrywanie zawodów straciłoby sens, bo wszyscy jeździliby na 100% 🙂

Powodzenia!

Dodaj komentarz

For security, use of Google's reCAPTCHA service is required which is subject to the Google Privacy Policy and Terms of Use.

I agree to these terms.

Close Menu