Odkładanie na jutro

Odkładanie na jutro

– od jutra muszę dłużej rozstępowywać mojego konia przed treningiem
– ah, miałam ustawić sobie cavaletti, to od jutra (bo zsiąść i ustawić, co zajmuje 5 minut, już się nie chce)
– kurczę, zapomniałam zmienić wędzidło, dobra, to od jutra
– nie otwarte witaminy leżą od tygodnia – od jutra będę dawać
– znów nie ćwiczyłam zatrzymania i nieruchomości – dobra, to od jutra
– aha, miałam uczyć konia ukłonów, zacznę od jutra
– i tak dalej, i tak dalej…
Znamy to wszyscy? Znamy. Skąd to się bierze? Z LENISTWA! Kupienie suplementu czy zaplanowanie danej pracy, jest super łatwe i super przyjemne, bo nie wymaga czego? DZIAŁANIA! Dopiero wcielenie naszych super planów w czyn – oto jest wyzwanie! To odróżnia pracusiów od leniuszków, osoby nastawione na wynik od tych, którzy lubią sobie porozmawiać , prawdziwą motywację do działania od przyjemnego bujania w obłokach.
Z tą refleksją – pracowitego tygodnia, sobie i Wam – niech ten tydzień będzie tygodniem, w którym robimy wszystko to, co dotychczas odkładaliśmy “na jutro”.

Dodaj komentarz